PostHeaderIcon Ryś i mniejsze drapieżniki

Nie mniej ciekawym zwierzęciem jest ryś – jego nazwa, starosłowiańskie słowo, oznaczało szybki. Tropy tego bezszelestnie poruszającego się przedstawiciela kotowatych widywano przy ścieżkach saren. Tam widocznie zasadzał się na nie na jakimś konarze.

Wśród mniejszych drapieżników: łasic, tchórzy i kun, wyróżnia się gronostaj. To sławne małe zwierzę (jedyny obraz Leonarda da Vinci znajdujący się w Polsce, przedstawiający młodą kobietę z gronostajem na ręku), lubi się „przebierać”. Jak? Ano w lecie jego suknia jest czekoladowobrązowa, natomiast zimą jest śnieżnobiała. Jedynie jest tak przywiązany do koloru swojego ogonka, że ten zawsze pozostaje czarny. Jak obliczono, na jednym centymetrze kwadratowym znajduje się 20000 włosów. Stąd futra tego zwierzaka cieszyły się dużą atencją u królów, a obecnie u profesorów uniwersyteckich. Choć w czasach wczesnego średniowiecza rozwijała się ich kariera „łapacza myszy” i często były trzymane w domostwach, zostały z tej funkcji wyparte przez (o ile bardziej pospolitego) kota. W podaniach ludowych mówi się, że gronostaj jest tak przywiązany do swojego śnieżnobiałego futra, że gdyby w ucieczce przed śmiercią, był zmuszony je ubrudzić – wybrałby śmierć. Wypatrujcie więc gronostaja blisko potoku i nad mokrymi łąkami.